Oficjalnie ma oszczędności mniejsze niż przeciętny Węgier, nie posiada samochodu ani akcji. Nieoficjalnie – jego przyjaciel z dzieciństwa jest najbogatszym człowiekiem w kraju, a zięć i ojciec obracają miliardami. Jak wygląda prawdziwy majątek Viktora Orbána? Pojechaliśmy pod Budapeszt, pod mury gigantycznej posiadłości przypisywanej jego rodzinie, by o to zapytać. Zderzyliśmy się z murem milczenia – tu o bogactwie premiera nikt nie chce pisnąć ani słowa.
Artykuł pochodzi z tej strony.