Brad Pitt przyglądał się z bliska poczynaniom Mai Chwalińskiej w finale Rolanda Garrosa. Sama zainteresowana w studiu TVN24 przyznała, że nie była tego świadoma. – Całe szczęście, bo chyba bym tam umarła albo grała jeszcze gorzej – przyznała z rozbrajającą szczerością.
Artykuł pochodzi z tej strony.