W całym kraju brakuje leków na grypę. Na południe Polski nadal nie dotarły zapowiadane dostawy. – Zdarzało się, że ludzie jechali z Bieszczad, czasem prawie 100 km, by zrealizować receptę. W tamtejszych aptekach pustki były od tygodni – mówi Wirtualnej Polsce farmaceutka z Rzeszowa Agnieszka Konecka.
Artykuł pochodzi z tej strony.