Prokuratura bada sprawę dotyczącą nielegalnej inwigilacji w hotelach należących do PHH. Dane z podsłuchów miał dostawać m.in. Joachim Brudziński. – Mówienie i pisanie o tym, że jako europoseł mogłem zlecać służbom inwigilowanie polityków opozycji, jest tak piramidalnie głupie, że aż zęby bolą – skomentował europoseł PiS.
Artykuł pochodzi z tej strony.