Roman Giertych na listach Koalicji Obywatelskiej to symboliczne podsumowanie stanu polskiej polityki na kilka tygodni przed wyborami. Tu nie chodzi o programy, o możliwość zbudowania rządu po wyborach, ale o to, by „przejechać prętem po klatce z małpami”. I nikt już tego nie ukrywa – pisze dla Wirtualnej Polski Tomasz P. Terlikowski.
Artykuł pochodzi z tej strony.