Cicha wojna na ulicach miast. Wziąłem w niej udział i doniosłem na sąsiada

Pierwsze zgłoszenie napisałem na sąsiada. Narzeka, że obcy zastawiają bramę domu, ale sam stawia tam auto. Powiadomiłem też policję, że dostawca z cukierni codziennie o 7 rano parkuje na pasach. Zgłosiłem, że 12 aut parkuje przy skrzyżowaniu. Wystawiłem stołek na balkon i czekałem. I nic. A dzięki stronie ZglosParkowanie.pl poznałem, jak to jest zostać „szeryfem parkowania”.

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Wypadek na Pomorzu. Samochód potrącił czterech nas...
Następny artykuł →
"Nie wtrącamy się". Ambasador Ukrainy za...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz