Po rezygnacji z natychmiastowego Wielkiego Resetu niszczyciele gospodarki i ludzkości wrócili na łagodną ścieżkę ratowania własnej hegemonicznej pozycji albo jej resztek. Nieuchronnie zderzają się albo z recesją, albo z inflacją, albo z obydwojgiem. Na razie idą w recesję, ale na polskiej peryferii testowana jest (może bez upoważnienia z góry) pieredyszka w podwyżkach stóp. A może to jest znowu zapowiedź podobnej pauzy u wielkich?
Artykuł pochodzi z tej strony.