Jesienią scenariusz dla wielu z nas wygląda podobnie: ktoś w biurze zaczyna kaszleć, dzieci przynoszą infekcje ze szkoły, a w autobusach i sklepach coraz częściej słychać kichanie. Łatwo więc uznać, że wraz z pierwszym chłodem sezon przeziębień zaczyna się automatycznie. Sama niska temperatura nie oznacza jednak, że musimy zachorować. Znacznie większe znaczenie ma to, jak zmieniają się nasze codzienne warunki i nawyki.
Artykuł pochodzi z tej strony.