Dwa tygodnie po śmierci Perry’ego poszliśmy pod "dom" Przyjaciół. Smutny widok

Chociaż "Przyjaciół" nagrywano w studio w Los Angeles, to właśnie ten budynek — na rogu Grove Street w nowojorskiej dzielnicy Greenwich — był pokazany na początku każdego odcinka. Jeszcze dwa tygodnie wcześniej zmierzałabym tam z uśmiechem na ustach, ale dziś, po śmierci Matthew Perry'ego towarzyszyła mi nostalgia… Oto co zastałam na miejscu.

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
W tym aspekcie Sochan zawiódł. Złe wieści, czarna ...
Następny artykuł →
Próbna matura z historii na poziomie rozszerzonym....
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz