Samolot Boeing linii Flydubai lecący z Dubaju do Tel Awiwu gwałtownie stracił 4 tys. metrów wysokości nad Jordanią po ataku na załogę. Piloci nadali sygnał o bezprawnej ingerencji w lot. Maszyna osiągnęła krytyczną prędkość, w wyniku czego odpadł ster kierunku. – To cud, że samolot przetrwał – ocenia w programie „Newsroom” WP pilot Dariusz Kulik.
Artykuł pochodzi z tej strony.