– Zamykały się sklepy, były odwoływane spotkania. Jak patrzyło się, to strach, po prostu strach – mówi jedna z kobiet, która w poniedziałek wróciła lotem ewakuacyjnym do Polski z Izraela.
Artykuł pochodzi z tej strony.
– Zamykały się sklepy, były odwoływane spotkania. Jak patrzyło się, to strach, po prostu strach – mówi jedna z kobiet, która w poniedziałek wróciła lotem ewakuacyjnym do Polski z Izraela.
Artykuł pochodzi z tej strony.