Posłanka Magdalena Filiks potępiła prokuraturę i służby za działania ws. śmierci jej syna. W rozmowie z TVN zdradziła, że przez kampanię hejtu musiała w pewnym momencie wywieźć swoje córki za granicę. – Są takie dni, kiedy wydawało się, że to się wydawało nie do udźwignięcia, te publikacje, te szantaże – opowiadała.
Artykuł pochodzi z tej strony.