Francuzi nie są zadowoleni z popularności serialu "Emily w Paryżu". Produkcja Netfliksa od kilku lat przyciąga do miasta setki tysięcy turystów, którzy chcą podążać śladami swojej ulubionej bohaterki. Ich obecność zakłóca jednak spokój paryżan, którzy postanowili dać upust emocjom. Na jednym ze sklepów pojawiło się wulgarne graffiti.
Artykuł pochodzi z tej strony.