– Ukłuło mnie to, ale ze względu na Krakowian, a nie na mnie. Były prezydent sugeruje, że mieszkańcy są podatni na jakieś finansowane reklamy i głosowali nieświadomie – tak prezydent-elekt Krakowa Łukasz Gibała skomentował w poranku Wirtualnej Polski głosy politycznych oponentów, twierdzących, że „kupił sobie prezydenturę”. W rozmowie z Tomaszem Żółciakiem nowy włodarz stolicy Małopolski zapowiedział również głęboki audyt miejskich instytucji i twarde rozliczenie minionych dekad.
Artykuł pochodzi z tej strony.