Głupi żart prawnika na pokładzie samolotu. "Pomocy. Jestem przetrzymywany"

Dowódca samolotu linii Virgin lecącego z Sydney na Tasmanię poważnie potraktował informację, że pasażerowi grozi niebezpieczeństwo ze strony nieokreślonych przestępców. Zgłosił sprawę do kontroli ruchu lotniczego. Po awaryjnym wylądowaniu na pokładzie samolotu pojawiła się policja i straż pożarna.

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Przerażają jeszcze mocniej. Niepublikowane nagrani...
Następny artykuł →
Szykują rewolucję w rządzie. Odchudzanie po Morawi...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz