Na najbliższym posiedzeniu Sejmu dojdzie do długo zapowiadanej rekonstrukcji rządu. Zmiany miały zapaść wcześniej, jednak premier Tusk poinformował, że na prośbę marszałka Sejmu przełożył to wydarzenie. W programie „Newsroom” WP socjolog polityki z Uniwersytetu Warszawskiego Wojciech Rafałowski był pytany, co oznacza zmiana terminu. – Ta zmiana terminu ogłoszenia nowości w Radzie Ministrów to głównie z powodu urlopu marszałka Hołowni. Ale ja sądzę, że tutaj przyczyny są głównie związane z tym, że cały czas trwają jeszcze jakieś zakulisowe negocjacje z tym, kto rzeczywiście ma opuścić rząd – ocenił. Wyjaśnił, że te ustalenia faktycznie jeszcze muszą trwać, ponieważ zwykle, jak się już ustali do końca, to się to ogłasza, żeby nie trzymać tego długo w tajemnicy, bo to tylko buduje dodatkowe napięcie medialne. Rafałowski podkreślił także, że jest skomplikowana koalicja, ponieważ nie jest to czteropartyjna koalicja, jak się wydaję, tylko jest tam 11 partii. – nic dziwnego, że różne środowiska muszą to uzgodnić ze sobą. Każdy skład rządu stanowi pewną równowagę sił. W tej chwili ta równowaga jest naruszana, bo jeżeli zlikwidujemy jakieś ministerstwo, no to pewne siły są niedoreprezentowane i to jest taka rozgrywka – powiedział socjolog.
Artykuł pochodzi z tej strony.