Wysoka inflacja, która doprowadziła do zubożenia Portugalczyków, tak wywindowała ceny dorsza, że podczas tegorocznej kolacji wigilijnej część rodzin zastąpi ją tańszymi gatunkami ryb. Importowany "bacalhau", jak nazywają dorsza mieszkańcy południowo-zachodniego krańca Europy, jest na ich świątecznym stole tym, czym karp dla Polaków.
Artykuł pochodzi z tej strony.