– Ludzie zamiast pomagać w ewakuacji, stali i robili zdjęcia. Tylko ja i grupa Bułgarów biegaliśmy po klatkach i krzyczeliśmy „uciekać” – relacjonuje Wirtualnej Polsce mieszkaniec osiedla w Ząbkach, na którym wybuchł pożar. Pożar pierwsze zauważyły dzieci bawiące się na placyku. Zaalarmowały dorosłych.
Artykuł pochodzi z tej strony.