„Jedni zazdroszczą drugim, inwestują i tak to się nakręca”. O wydawaniu pieniędzy w grach rozmawiam ze swoim synem

V-dolce czy G-Coiny? Skórka czy karnet bojowy? Kupić grę w pudełku, czy tzw. cyfrę? Dziś gracze stają przed niemałym dylematem, a producenci gier chętnie wyciągają rękę po ich pieniądze. O tym jak wygląda rynek gier z perspektywy nastoletniego gracza rozmawiam ze swoim synem, Krzyśkiem.

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Saturator do wody gazowanej, czyli domowe bąbelki....
Następny artykuł →
Reportaż "Wynurzony z ciszy" naszej dziennikarki A...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz