Jednoosobowa sala i moda na cesarskie cięcie. Tureckie porody okiem polskiej położnej

Temat macierzyństwa jest ostatnim, na jaki powinnam się wypowiadać. Nie mam pojęcia o wychowywaniu, a już w ogóle o rodzeniu dzieci. Mimo to, ciekawość nie pozwoliła mi przejść koło macierzyństwa obojętnie. Zwłaszcza tego tureckiego, bo o Turcji chcę wiedzieć wszystko! Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, znalazłam specjalistkę, która tureckie szpitale poznała od kuchni. Widziała, jak rodzili się młodzi Turcy i wie, jakie są różnice pomiędzy polskimi i tureckimi porodówkami – oto Iga Moraczewska – polska położna, która studiowała w Turcji.

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Płód znaleziony w oczyszczalni ścieków. Na miejscu...
Następny artykuł →
Pomyliła hamulec z gazem i najechała na zaparkowan...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz