To miał być standardowy lot z kilkoma międzylądowaniami. 172 osoby na pokładzie boeinga nie mogły przypuszczać, że towarzysze podróży za chwilę zgotują im piekło. Tuż po starcie trzy osoby wstały z foteli, pobiegły do kabiny pilotów i zażądały lotu do Australii. Kapitan został zmuszony do tragicznego w skutkach wodowania. Ofiar tej katastrofy mogło być mniej.
Artykuł pochodzi z tej strony.