Krzyże, znicze i wyścigi. Mieszkańcy Nowego Sącza po tragedii na alejach mówią wprost: Tu od lat jeżdżą jak na torze

Przy drodze stoją krzyże, na poboczu leżą świeże kwiaty, a mieszkańcy mówią o wyścigach i pędzących samochodach. Reporter WP odwiedził miejsce, gdzie w sobotę zginął 50-letni pieszy potrącony przez kierowcę rozpędzonego Volkswagena. W Nowym Sączu wielu ludzi nie pyta już, dlaczego doszło do tragedii. Pytają, dlaczego nikt wcześniej jej nie zapobiegł.

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Alert o ataku trafił na zły koniec Polski. W sieci...
Następny artykuł →
Wierni bronili proboszcza. Biskup zabrał głos. &qu...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz