— Jestem onkologiem. Chciałem leczyć raka, nie chciałem na niego chorować — mówi Wolfram Goessling. Mając 45 lat, profesor z Harvard Medical School usłyszał diagnozę, którą sam wcześniej nie raz z trudem stawiał pacjentom: bardzo rzadki nowotwór, niska szansa na przeżycie. Jemu się jednak udało. Pokonał go, chociaż zapłacił za to straszliwą cenę. Po kilku latach usłyszał, że to dopiero początek jego walki.
Artykuł pochodzi z tej strony.