Nieważne, że małe i nie mają pięknego wyglądu. Mają za to niepowtarzalny smak. W przedwojennych bieszczadzkich sadach dojrzewają jabłka — ku radości dzikich zwierząt — zapewnia Kazimierz Nóżka, jeden z najsłynniejszych leśników w Polsce.
Artykuł pochodzi z tej strony.