To już koniec głośnej sprawy kradzieży samochodu Donalda Tuska? Luksusowy Lexus powrócił przed sopocki dom, w którym mieszka szef rządu z małżonką, a – według doniesień „Faktu” – auta pilnuje agent Służby Ochrony Państwa. Domniemamy sprawca kradzieży usłyszał już zarzuty i grozi mu do 10 lat więzienia.
Artykuł pochodzi z tej strony.