Rosjanie mają swoją kolejną "małą Moskwę". Poza Turcją i Dubajem przeprowadzają się na wyspę Phuket, gdzie kupują nieruchomości, prowadzą rosyjskie sklepy i restauracje, a nawet wydają własną gazetę. Polka z Moskwy rozmawiała z parą znajomych, którzy uciekli do Tajlandii przed sytuacją w swojej ojczyźnie po ataku Putina na Ukrainę.
Artykuł pochodzi z tej strony.