Znacie to uczucie, kiedy planujecie podróż życia, a los rzuca Wam kłody pod nogi? Tak właśnie przytrafiło się pewnemu Rosjaninowi, którego sylwestrowa wyprawa do Singapuru zakończyła się, zanim na dobre się zaczęła. Wszystko przez jedną błędną literę w paszporcie
Artykuł pochodzi z tej strony.