W powiecie raciborskim powiada się, że wrony latają tylko do linii rzeki Cyny. Lecz nie oznacza to bynajmniej, że z jakichś znanych jedynie ornitologom powodów zawracają nad jej nurtem. Nie, tu decydują względy natury lingwistycznej. Po prostu wszyscy wiedzą, że po jej przekroczeniu stają się "wranami". Owo żartobliwe powiedzonko nawiązuje do granicy językowej istniejącej w tej okolicy od wieków. We wsiach położonych na północ od Cyny od zawsze godo się po śląsku. Natomiast w miejscowościach na południe od niej część mieszkańców ciągle jeszcze rzadzi po morawsku.
Artykuł pochodzi z tej strony.