Po powrocie z wakacji zamiast domu należącego do jej rodziny od lat mieszkanka Atlanty (USA) zobaczyła stertę gruzu i desek. Okazało się, że firma budowlana pomyliła adresy i wyburzyła jej dom przez pomyłkę. "Jak to możliwe, że ludzie po prostu wjeżdżają na czyjąś własność i niszczą ją, a następnie po prostu odjeżdżają?" — zastanawia się właścicielka zburzonego budynku.
Artykuł pochodzi z tej strony.