W sobotę Rosjanie przeprowadzili nalot na miasto Pokrowsk we wschodniej Ukrainie. Zginęło co najmniej jedenaście osób, w tym pięcioro dzieci, a osiem zostało rannych. – Rosja musi czuć – i zawsze czuje – że żaden z takich ataków nie pozostanie bez konsekwencji – powiedział Wołodymyr Zełenski.
Artykuł pochodzi z tej strony.