– Mojego dziadka gnębiło NKWD. Teraz ja jestem więźniem politycznym. Siedzę tu jak w gułagu – rzuca zuchwale J. W swojej historii pomija istotny szczegół: naprowadzał rosyjskie rakiety na własną wieś. Dostał 15 lat więzienia. Zdrajców, takich jak on, są setki. Odsiadują wyroki i liczą po cichu, że Rosja zlituje się i zabierze ich do siebie.
Artykuł pochodzi z tej strony.