– Nie jestem zwolennikiem wycofywania wojsk amerykańskich z Niemiec i przesuwania ich do Kentucky czy Ohio. Natomiast jeśliby mieli w ogóle stamtąd się ruszać, to najlepiej, gdyby przyjechali do Polski, czy na wschodnią flankę, bo dzisiaj wschodnia flanka trzyma stabilność całej Europy. Zagrożenie dla Europy idzie głównie z kierunku wschodniego, więc to tutaj trzeba trzymać jeden front – stwierdził w programie „Bez doktryny” Marcin Przydacz, prezydencki minister i szef Biura Polityki Międzynarodowej.
Artykuł pochodzi z tej strony.