Nie antonówka, reneta czy lobo. Jabłko przyszłości nazywa się pia41. “Ma wszystko, czego dusza zapragnie”

Nad dumą polskich eksporterów, a przy okazji ulubionym owocu Niemców zbierają się czarne chmury. Jabłoniom zagrażają choroby i zmiany klimatyczne; naukowcy obawiają się, że nie zdążą przygotować poczciwych jabłek na wyzwania nadchodzących dekad. Nie znaczy to jednak, że nie podejmują takich prób. Wysiłki doprowadziły ich do opracowania jabłka przyszłości — chrupiącego, soczystego i jędrnego, a przy tym odpornego na choroby.

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Mnożnik medialny w ekonomii i jego tajemnice
Następny artykuł →
Tusk o 11 listopada. "Dziś świętuje cały naró...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz