Wczorajszemu protestowi w TVP towarzyszyło spore zamieszanie. Łatwo było zniknąć w tłumie polityków, dziennikarzy, zwolenników i przeciwników zmian w mediach publicznych. Jedna osoba jednak szczególnie zwracała na siebie uwagę, chociaż jej plany były zupełnie odwrotne.
Artykuł pochodzi z tej strony.