W środę w Hamburgu ma rozpocząć się proces byłego ukraińskiego oficera podejrzanego o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream na Morzu Bałtyckim. Sprawa może mieć poważne konsekwencje polityczne dla relacji Niemiec z Ukrainą. – To Ukraina wysadziła rurociągi, a nie Rosjanie – ocenił dr Joachim Weber, ekspert ds. bezpieczeństwa z Uniwersytetu w Bonn.
Artykuł pochodzi z tej strony.