Słabość indeksu największych polskich spółek nie ustaje, a sprzedający kolejny dzień z rzędu dominują i pogłębiają minima bessy. WIG20 znów zachował się w typowy dla siebie sposób, rosnąc słabiej niż rynki bazowe i spadając mocniej, gdy nastroje się pogorszyły.
Artykuł pochodzi z tej strony.