Decyzje podejmuje sama minister i nie musi jej uzasadniać. To odpowiedź resortu kultury o sposób przyznawania grantów z „rezerwy ministra”. W programie „Muzyka 2025” 320 tys. zł od Hanny Wróblewskiej otrzymały dwa projekty odrzucone wcześniej przez komisję konkursową. Pieniądze trafiły do firm Stanisława Trzcińskiego, znajomego ludzi obozu władzy.
Artykuł pochodzi z tej strony.