Rosjanie, ponosząc ogromne straty, za wszelką cenę starają się dotrzeć do granic obwodu donieckiego. Chcą zrealizować obietnicę Władimira Putina, który zapowiedział „wyzwolenie” tego terenu. Najbliżej do granicy mają pod Pokrowskiem – tam znajdują się od niej nieco ponad 2 km.
Artykuł pochodzi z tej strony.