Sławomir Mentzen robi wszystko, by nie traktować go jako polityka, a jako autora – dość słabej, ale za to niewątpliwie tożsamościowej – rozrywki. Jego kolejne wpisy i filmiki, choć trafiają w gusta redpillowców, ujawniają głęboką niewiedzę na temat otaczającego go świata – pisze dla Wirtualnej Polski Tomasz P. Terlikowski.
Artykuł pochodzi z tej strony.