Pojechałam na "koniec świata". To tylko 2 tys. km od Polski

Kiedy już pokona się sporą odległość od Polski (blisko 2 tys. km od zachodniej lub południowej granicy) można rzucić bagaże i biec na plażę, by obejrzeć zachód słońca nad Atlantykiem. Wrażenie długo pozostanie w pamięci, bo Cap Ferret daje poczucie dotarcia na koniec świata.

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Jacek Ozdoba: Za kłopot ze śmieciami odpowiadają w...
Następny artykuł →
Będzie zaskakujący ruch działaczy? To im doradza
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz