Po zeszłorocznej przygodzie, gdy trafiłam na dożynki wojewódzkie w podbydgoskiej Brzozie, zapragnęłam zobaczyć jeszcze kiedyś prawdziwe wiejskie Święto Plonów, na których najważniejsi są rolnicy, a nie orędzia władz. Udało się! Trafiłam na imprezę z zupełnie innym klimatem, do ludzi, którzy byli tak sympatyczni, że zostałam tam do nocy.
Artykuł pochodzi z tej strony.