Inflacja z pewnością nie ułatwia feryjnego wypoczynku. Ceny dobijają szczególnie turystów, którzy wybrali się w tym roku w polskie góry. Drożyzna panuje w restauracjach, na stokach, ale coraz częściej słono zapłacimy też za przejazd taksówką czy postój na parkingu. Przekonała się o tym nasza czytelniczka, która podzieliła się "paragonem grozy" za godzinny postój na parkingu w Karpaczu.
Artykuł pochodzi z tej strony.