Rekordowa liczba Polaków, która zarejestrowała się w Wielkiej Brytanii, by wziąć udział w wyborach do Sejmu i Senatu RP oraz w referendum, zaowocowała długimi kolejkami do lokali wyborczych. W Londynie w niedzielne popołudnie trzeba było w nich czekać 2,5-3 godz. Również w Niemczech liczba Polaków głosujących w wyborach parlamentarnych była rekordowa — powiedziała po zamknięciu lokali wyborczych rzeczniczka ambasady RP w Berlinie Magdalena Szuber-Zasacka.
Artykuł pochodzi z tej strony.