Polak podróżował do zapomnianej części Rosji. "Wiesz, jak u nas łapano szpiegów?"

"Kiedyś miałem wyrzuty sumienia, że wziąłem fajkę od wroga, a teraz jestem tu z własnej woli" — Dariusz opisuje swoją wyprawę na daleki wschód Rosji, wyspę Sachalin. Właśnie stamtąd pochodzi żona Polaka, z którą odkrywa zapomnianą przeszłość. "Patrzyłem na to wszystko z mieszanymi uczuciami, niektóre z tych sprzętów pamiętałem jeszcze ze swojej młodości, tak jak sowieckich żołnierzy stacjonujących w tamtych czasach w Polsce".

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Koszmarna wpadka w samolocie, czyli urlop z piekła...
Następny artykuł →
A jednak, przełom w Barcelonie. To się może mocno ...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz