Tam Kościół nie ma wpływu na codzienność, kobiety chętniej decydują się na dziecko, a piwo sprzedawane jest nawet w sklepie papierniczym. O życiu w Czechach, o tym, co o nas mówią sąsiedzi oraz o tym, czy rzeczywiście ten kraj jest mlekiem i… piwem płynący, opowiada Ewelina, Polka, która wraz z rodziną postanowiła przenieść swoje życie i biznes do Pragi.
Artykuł pochodzi z tej strony.