— Zapytać Polonię, co myśli o szwedzkim systemie ochrony zdrowia, to jak wsadzić kij w mrowisko. Opinie są tak skrajnie różne, że ciężko uwierzyć, że mówimy o tym samym kraju — wyjawia w rozmowie z Onetem Agnieszka, która do Szwecji wyemigrowała osiem lat temu. Uzyskała autoryzację jako fizjoterapeutka i pracuje w zawodzie, zatem funkcjonowanie systemu opieki zdrowotnej w tym skandynawskim kraju zna od podszewki.
Artykuł pochodzi z tej strony.