Petro Poroszenko oświadczył, że służby graniczne nie pozwoliły mu na wyjazd za granicę. Polityk wyraził swoje oburzenie, twierdząc, że zakaz jest niezgodny z prawem i że za nim stoi biuro jego politycznego rywala, aktualnie urzędującego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Artykuł pochodzi z tej strony.