Burza po słowach prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o rzekomym torturowaniu w areszcie Mariusza Kamińskiego. Torturami – zdaniem polityków PiS – miał być sposób przymusowego dokarmiania. W ostatnim dniu odbywania kary w areszcie pojawił się sędzia penitencjarny. „Osadzony nie zgłaszał skarg” – usłyszeliśmy w radomskim sądzie.
Artykuł pochodzi z tej strony.