Rodzinna wieś murem za Kołodziejczakiem. "Mówiłem, żeby nie szedł do Tuska, a teraz go zjedzą"

W rodzinnej wsi Michała Kołodziejczaka mieszkańcy i znajomi polityka z niedowierzaniem przyjmują doniesienia o polityczno-obyczajowym skandalu z rzekomym udziałem polityka. Kilka kobiet, które z nim współpracowały, zarzuca byłemu wiceministrowi rolnictwa przemocowe zachowania i namawianie do zażywania narkotyków. Koalicja Obywatelska od razu odcięła się od polityka. Właśnie ta szybka reakcja budzi podejrzenia.

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Większa oferta nowych mieszkań. Ale nie dla wszyst...
Następny artykuł →
Awantura na SOR-ze w Warszawie. 26-latek zniszczył...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz