– Wychodzenie na protesty w Rosji nie ma sensu, bo to prosta droga do więzienia. Jedyne, co można zrobić, to razem z Ukrainą przyłączyć się do walki zbrojnej z putinowskim reżimem – opowiada jeden z Rosjan, który uciekł ze swojego kraju i walczy w Batalionie Syberyjskim po stronie Ukrainy. – Ta banda o zakrwawionych rękach nie odda władzy dobrowolnie. Jedyną drogą jest zmiana władzy w Rosji siłą – dodaje.
Artykuł pochodzi z tej strony.